Przyszłość samochodów z silnikiem Diesla w Polsce to temat, który budzi wiele pytań i obaw wśród kierowców. Od unijnych regulacji po lokalne Strefy Czystego Transportu zmiany są nieuniknione i mają realny wpływ na wartość oraz użyteczność naszych pojazdów. W tym artykule postaram się rozwiać wszelkie wątpliwości i przedstawić kompleksowy obraz tego, co czeka właścicieli diesli w najbliższych latach.
Przyszłość diesla w Polsce co musisz wiedzieć o zakazach i Strefach Czystego Transportu
- Unijny zakaz od 2035 roku dotyczy wyłącznie sprzedaży nowych samochodów spalinowych, nie zaś użytkowania czy handlu autami używanymi.
- Strefy Czystego Transportu (SCT) to najważniejsze i najbardziej bezpośrednie ograniczenie dla właścicieli diesli, już działające lub planowane w wielu polskich miastach.
- W Warszawie od 1 stycznia 2026 roku diesle muszą spełniać normę Euro 5, natomiast w Krakowie od tej samej daty wymagana jest norma Euro 6.
- Za nieuprawniony wjazd do SCT grozi mandat w wysokości do 500 zł.
- Rynek używanych diesli będzie funkcjonował po 2035 roku, jednak ich praktyczna użyteczność w miastach będzie coraz bardziej ograniczona przez rozszerzające się SCT.
Przyszłość diesla w Polsce: kluczowe daty i przepisy, które musisz znać
Zacznijmy od kwestii, która często jest źródłem nieporozumień. Od 2035 roku na terenie całej Unii Europejskiej, w tym w Polsce, wejdzie w życie zakaz rejestracji nowych samochodów osobowych i dostawczych z silnikami spalinowymi. Oznacza to, że po tej dacie producenci nie będą mogli sprzedawać w UE fabrycznie nowych diesli ani aut benzynowych. Warto podkreślić, że Polska, wbrew pozorom, głosowała przeciwko tym regulacjom w 2023 roku, jednak została przegłosowana przez większość państw członkowskich.
Wielu kierowców zastanawia się, co to oznacza dla ich obecnych samochodów. Moim zdaniem, kluczowe jest zrozumienie, że wspomniany zakaz dotyczy wyłącznie rynku pierwotnego. Po 2035 roku nadal będzie można bez przeszkód kupować, sprzedawać i użytkować zarejestrowane wcześniej diesle. Rynek wtórny będzie funkcjonował, jednak ich użyteczność, zwłaszcza w miastach, będzie stopniowo ograniczana przez rozszerzające się Strefy Czystego Transportu. To właśnie SCT, a nie ogólnounijny zakaz, stanowią największe i najbardziej bezpośrednie wyzwanie dla właścicieli samochodów z silnikiem Diesla.

Strefy Czystego Transportu: realne wyzwanie dla właścicieli diesli
Strefy Czystego Transportu (SCT) to obszary w miastach, do których wjazd pojazdów niespełniających określonych norm emisji spalin jest ograniczony lub zakazany. Głównym celem ich wprowadzania jest redukcja zanieczyszczeń powietrza, w szczególności tlenków azotu (NO₂), które są szczególnie szkodliwe dla zdrowia. Obowiązek tworzenia takich stref dotyczy miast powyżej 100 tysięcy mieszkańców, w których Główny Inspektorat Ochrony Środowiska stwierdził przekroczenie norm jakości powietrza. Jest to więc lokalne, ale bardzo konkretne narzędzie do walki ze smogiem, które bezpośrednio wpływa na codzienne użytkowanie samochodów.
Warto mieć na uwadze, że za nieuprawniony wjazd do Strefy Czystego Transportu grozi mandat w wysokości do 500 zł. Kontrole mogą być realizowane zarówno przez patrole policji czy straży miejskiej, jak i za pomocą kamer monitorujących tablice rejestracyjne.

SCT w Warszawie: harmonogram ograniczeń i wyjątki
Warszawa była jednym z pierwszych miast, które wprowadziło Strefę Czystego Transportu, choć jej pełne funkcjonowanie i zaostrzenie przepisów jest rozłożone w czasie. Od 1 stycznia 2026 roku w warszawskiej SCT zaczną obowiązywać kolejne, bardziej restrykcyjne wymogi. Diesle, aby wjechać do strefy, będą musiały spełniać normę minimum Euro 5. W praktyce oznacza to, że samochody z silnikiem Diesla wyprodukowane przed 2009 rokiem nie będą mogły wjechać do SCT. W przypadku aut benzynowych i z instalacją LPG, wymagana będzie co najmniej norma Euro 3, czyli pojazdy produkowane od około 2000 roku.
Harmonogram zaostrzania przepisów w Warszawie jest stopniowy, co ma dać kierowcom czas na dostosowanie się do nowych realiów:
- Od 2028 roku diesle będą musiały spełniać już normę Euro 6.
- Najbardziej rygorystyczny etap ma wejść w życie w 2032 roku, kiedy to wymogi będą jeszcze bardziej zaostrzone, obejmując nowsze roczniki pojazdów.
Warto zaznaczyć, że mieszkańcy Warszawy, którzy płacą w mieście podatki i posiadali pojazd przed przyjęciem uchwały o SCT, są zwolnieni z ograniczeń do stycznia 2028 roku. To istotne ułatwienie dla lokalnej społeczności.
SCT w Krakowie: najbardziej rygorystyczne przepisy i tymczasowe rozwiązania
Kraków postawił na znacznie bardziej rygorystyczne przepisy niż Warszawa, co moim zdaniem świadczy o determinacji w walce o czyste powietrze. Od 1 stycznia 2026 roku, aby wjechać do krakowskiej SCT, samochody z silnikiem Diesla będą musiały spełniać normę Euro 6. Oznacza to, że auta wyprodukowane przed 2014 rokiem nie będą miały wstępu do strefy. Dla aut benzynowych i z instalacją LPG wymogiem będzie norma Euro 4, czyli pojazdy produkowane od około 2005 roku. To naprawdę duży skok w porównaniu do obecnych standardów.
Kraków przewidział jednak pewne tymczasowe rozwiązania. Po uiszczeniu opłaty dziennej (wynoszącej 5 zł w 2026 roku) lub miesięcznej (100 zł w 2026 roku) będzie można wjechać do SCT. Niestety, z mojego punktu widzenia, jest to rozwiązanie krótkoterminowe, ponieważ ta możliwość ma zostać zlikwidowana od 2029 roku, co jeszcze bardziej zaostrzy przepisy.
Przeczytaj również: Diesel: Kiedy zmieniać biegi? Uniknij kosztownych awarii!
Kolejne Strefy Czystego Transportu: gdzie jeszcze mogą powstać?
Zgodnie z obowiązującymi przepisami, obowiązek tworzenia SCT dotyczy wszystkich miast powyżej 100 tysięcy mieszkańców, w których Główny Inspektorat Ochrony Środowiska stwierdził przekroczenie norm dwutlenku azotu. To oznacza, że w najbliższych latach możemy spodziewać się kolejnych stref. Wśród miast, które najprawdopodobniej wprowadzą własne SCT, wymienia się:
- Wrocław
- Gdańsk
- Łódź
- Katowice
Warto śledzić lokalne wiadomości i uchwały rad miast, aby być na bieżąco z planowanymi zmianami w tych aglomeracjach.

Wielu kierowców nie wie, jaką normę Euro spełnia ich samochód, a jest to kluczowa informacja w kontekście SCT. Najprostszym sposobem jest sprawdzenie dowodu rejestracyjnego często norma Euro jest tam wpisana. Jeśli jej nie ma, można spróbować odnaleźć ją po numerze VIN na stronach internetowych producentów lub w dedykowanych serwisach, które oferują takie sprawdzenie. W ostateczności, zawsze można skontaktować się z autoryzowanym serwisem danej marki, który powinien udzielić precyzyjnej informacji.
Przyszłość silników Diesla w Polsce: co czeka kierowców?
Analizując wszystkie te regulacje, pojawia się pytanie: czy warto dziś kupić używanego diesla? Moim zdaniem, decyzja ta zależy od indywidualnych potrzeb i sposobu użytkowania samochodu. Potencjalne ryzyka są jasne: rosnące ograniczenia w miastach przez SCT sprawią, że diesle będą coraz mniej praktyczne dla osób często poruszających się po centrach miast. Z drugiej strony, korzyści to często niższa cena zakupu w porównaniu do aut benzynowych o podobnych parametrach, a także ekonomia spalania na długich trasach poza strefami miejskimi. Jeśli jeździsz głównie poza miastem, diesel nadal może być dobrym wyborem. Jeśli jednak Twoja trasa obejmuje duże aglomeracje, zastanów się dwa razy.
W obliczu zmieniających się regulacji i rosnących wymagań ekologicznych, polscy kierowcy mają coraz więcej alternatyw dla tradycyjnych diesli. Samochody benzynowe, zwłaszcza te z mniejszymi, turbodoładowanymi silnikami, stają się coraz bardziej ekonomiczne. Hybrydy, zarówno te klasyczne, jak i plug-in, oferują kompromis między zasięgiem a niską emisją w mieście. Natomiast samochody elektryczne, choć wciąż droższe w zakupie, zyskują na popularności dzięki rosnącej infrastrukturze ładowania i coraz lepszym zasięgom. Wybór odpowiedniego napędu to dziś strategiczna decyzja, która powinna uwzględniać nie tylko koszty, ale i przyszłe regulacje.
